środa, 18 lipca 2018

MINIATURKA ■ NIE(WINNI)

     Słyszysz swoje imię i nazwisko. Przyjmujesz obojętny wyraz twarzy i ruszasz ku scenie. Z ledwością powstrzymujesz płacz, ale wiesz, że zachowasz jakiekolwiek szanse tylko, wtedy gdy będziesz silna. Płacz, krzyk i żal niczego nie zmienią. Ludzie wpatrują się w ciebie z pogardą, w ich oczach dostrzegasz świeży jeszcze ból po utracie bliskich i chęć zemsty. Nienawidzisz ich — uważają się za lepszych od was - Kapitolończyków, chociaż gdy tylko dorwali się do władzy, sami zorganizowali coś, czego sami nienawidzili przez lata.       Oczywiście w imię sprawiedliwości — myślisz i wchodzisz na scenę.
Stajesz koło ludzi tak samo winnych, jak ty — dzieci wrogów narodu. Nie wiesz na kim, chce się zemścić władza, ale na pewno nie na waszych rodzicach, przecież oni już nie żyją. Aż za dobrze pamiętasz dzień egzekucji swojej mamy.
     Widzisz ją. Nie wygląda tak jak kiedyś. Jej niebieskie włosy są wypłowiałe, a pulchna twarz, którą tak dobrze pamiętasz, stała się nienaturalnie chuda. Nawet teraz, w chwili kiedy ma umrzeć, wysyła ci pokrzepiający uśmiech. Zawsze się uśmiechała.
Potem gdy rozlega się strzał, nie myślisz już o niczym. Zaczynasz krzyczeć i próbujesz wyrwać się strażnikom, którzy mają cię pilnować. Niektórzy ludzie na placu próbują cię uspokoić, ale tobie nie pomoże już nic. Wszędzie widzisz krew oraz ohydne uśmiechy ludzi, którzy stoją u władzy. 
     Teraz po głowie chodzi ci jedna nietuzinkowa myśl — wygrasz igrzyska   nie dla siebie, ale dla swojej mamy, a potem powiesz wszystkim, co naprawdę o nich myślisz. Prawda jeszcze zaboli — myślisz, zakładasz kosmyk niebieskich włosów za ucho i wysyłasz uśmiech widowni.
-------------------------------------------------------------------
:)
 
 

3 komentarze:

  1. No nareszcie. Tyle czekania, ale się opłaciło. Świetnie piszesz, czekam z niecierpliwością. Proszę nie karz mi znowu tyle czekać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Postaram się coś wstawić w przyszłą niedzielę;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż mogę powiedzieć. Zarzucasz mi same błędy, ale widzę że sama je masz. Na przykład nieznosi. Pisze się nie znosi. Taka wielka spacja. Interpunkcja również się kłania-nie stawiasz przecinków przed że, gdy, a itp., czyli tam gdzie trzeba, a stawiasz je w niepotrzebne miejsca. Zauważyłam również, że mylisz płeć. "Katniss byłby szczęśliwa. Nie musiałby wrócić na arenę[...]"
    Nie czepiałabym się, gdyby nie to, że uważasz siebie za bezbłędną dziewczynę, która będzie wytykała wszystkie nieistotne błędy. Bo tak ja to odbieram.
    Nie wiem czy to przez zazdrość, czy nie. Sama napisałaś, że dziwisz się, że większość osób czyta moje opowiadanie. Nie pomyślałaś, że po prostu podoba im się mój styl pisania oraz fabuła. Każdy popełnia błędy, szczególnie w pisaniu na telefonie, tablecie, komputerze itp., ale to nie powód, by kogoś krytykować...
    Rozumiem, że możesz kogoś skrytykować, ale postaraj się to robić łagodnie i dojrzale, a nie na podstawie "dziwię się że ktoś to w ogóle czyta". Każdy ma inny gust.
    CZAS DOROSNĄĆ!

    OdpowiedzUsuń